Spór o zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach. Społecznicy chcą o nie pytać rodziców

Gorąca dyskusja podczas komisji oświaty i wychowania. A to dopiero początek rozmów na temat budzących emocje zajęć.

Podczas czwartkowych obrad komisji oświaty i wychowania rozmawiano m.in. o zasadach, na podstawie których w szkołach mają odbywać się zajęcia dodatkowe. Sprawa dotyczy np. zajęć antydyskryminacyjnych, które mają być prowadzone przez podmioty zewnętrzne, czyli np. organizacje pozarządowe.

Nad planem pracowali dyrektorzy

O opracowanie kryteriów komisja oświaty poprosiła dyrektorów poznańskich szkół. Wstępny zarys planu przedstawił radnym Krzysztof Wójcik, dyrektor Poznańskiej Szkoły Chóralnej im. Jerzego Kurczewskiego.

– Podstawowym założeniem tego planu jest dopuszczenie zajęć dodatkowych tylko i wyłącznie za zgodą dyrekcji, a tematyka musi być zgodna ze statutem szkoły oraz z obowiązującym prawem
– referował Wójcik. – Za ważne uznaliśmy również, by nadzór nad takimi zajęciami prowadziła albo dyrekcja, albo oddelegowany nauczyciel. Dotyczy to również zajęć, które odbędą się poza budynkiem szkoły.
Wójcik wyliczał, że informacja o temacie zajęć dodatkowych będzie wysyłana do rodziców za pośrednictwem dziennika elektronicznego. Plan zakłada, że jeśli rodzice lub opiekunowie
nie zgodzą się, by ich dziecko uczestniczyło w zajęciach, będą musieli pisemnie to potwierdzić. Brak odpowiedzi będzie natomiast oznaczał zgodę domniemaną. – Chcemy też, aby zajęcia uzyskały aprobatę rad rodziców, ale wiadomo, że rady nie skupiają wszystkich rodziców, a są jedynie ciałami reprezentującymi – mówił Wójcik.

Autonomia dyrekcji

Szkoły, które nie posiadają dzienników elektronicznych, wskażą inną drogę komunikacji z rodzicami. Propozycje zajęć dodatkowych mogliby zgłaszać dyrektorzy i nauczyciele oraz sami rodzice,
a tematy miałyby obejmować wszystko to, co nie jest zapisane
w programie wychowawczym. Plan działania miałby być zatwierdzony przez komisję, potem przez Radę Miasta i za pośrednictwem wydziału oświaty wysłany do dyrektorów.

PiS krytykuje

Radny Sternalski, rozpoczynając dyskusję nad planem, zaznaczył, że kwestia zajęć antydyskryminacyjnych może budzić emocje i dodał, że chciałby uniknąć sytuacji, jaka miała miejsce w ubiegłym tygodniu podczas obrad Rady Miasta nad wprowadzeniem Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Na obrady przyszła wtedy grupa przeciwników karty. Doszło do krzyków i gróźb, wśród których padło m.in. “Zapraszamy państwa do gazu” czy “LGBT+ molestuje nas, poznaniaków, psychicznie za zgodą radnych miasta”. Sternalski stwierdził, że takie zachowanie oraz słowa, które padły
w kuluarach, obrażały m.in. dyrektorów poznańskich szkół. Na te słowa oburzył się Przemysław Alexandrowicz z PiS. Powiedział Sternalskiemu, że “musieli być na innej sesji rady”.

– Chyba nie do końca zrozumiał pan, co mówiłem. Proszę ograniczyć emocje – mówił mu Sternalski.

– To proszę mnie nie drażnić – odpowiadał Alexandrowicz i dodał, że jego ugrupowanie będzie domagało się konsultacji z rodzicami uczniów tych szkół, nad którymi pieczę sprawuje poznański magistrat. Jak to zostanie zrobione? – Poprosimy o przesłanie założeń planu do rad rodziców – mówił.

Nie sprecyzował jednak, czy rady będą zobowiązane do konsultacji ze wszystkimi rodzicami, czy będą mogły wnosić swoje wnioski albo czy ich zdanie będzie jedynie niewiążącą opinią. Pytanie wszystkich rodziców o zdanie poparł jeden z obecnych na sali gości.
Nie przedstawił się, ale podkreślił: “My, społecznicy, będziemy o to walczyć”.

– Temat zajęć dodatkowych, w których zawierają się zajęcia antydyskryminacyjne, jest bardzo gorący. Zapytanie rodziców, co sądzą jedynie o planie na organizację zajęć w szkołach, jest wzruszaniem niepotrzebnych emocji, graniem na uczuciach
i przeciąganiem całej sprawy. Jeśli w planie jest zawarte, że na każde zajęcia w szkole zgodę musi wyrazić rodzic, to sprawa jest jasna
i nie jest tu potrzebna dyskusja – komentował jeden z uczestników czwartkowej sesji komisji.

Ostatecznie pismo do rad rodziców ma być rozesłane, ale na zasadzie informacji. Wydział oświaty szacuje, że definitywna treść dokumentu będzie gotowa w połowie marca.
21 lutego 2020 r. autor: Alicja Lehmann, artykuł przedrukowany z https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25717553,spor-o-zajecia-antydyskryminacyjne-w-szkolach-spolecznicy-chca.html
artykuł dostępny również na stronach:
Udostępnij lub polub ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *